Przyjechaliśmy dziś z Ostrym na działkę żeby spuścić wodę. Jak zwykle nie pamiętamy jak to się robi, zresztą wiele rzeczy się nie pamięta i postanowiłam przekształcić ten blog na dziennik pokładowy z działki.
Przy spuszczaniu wody z termy spuszcza się tak (trwa to ok 45-50min):
Podlączenie termy wygląda tak:
Zdemontowaliśmy baterie, instalacja została jeszcze przedmuchana, tak żeby wypompować wodę. Kran na zewnątrz został otwarty.
Zgrabiliśmy trochę liści, Ostry skosił trawę (dolał benzyny która jest w kanistrze w komórce), spuścił wodę z baniaka.
Ziemia została wrzucona do szopy.
Wylewka i kran od baniaka są w domku w kuchni na blacie.
Pościel została zdjęta i zawieziona do mamy. Tak samo baterie - są na Czechowa.
Na górze na narożniku są ciuchy od Dziewczyn i Marty.
Opalarkę, materiał i tackera wzięłam z powrotem do domu.
Jajka były po 18zł/paletę 30szt.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz