czwartek, 4 czerwca 2009

dłuugi weekend w Berlinie

Niektórzy wiedzą a może niektórzy nie ale w zeszłym tygodniu byli u mnie rodzice. Przyjechali we wtorek wieczorem a wyjechali w poniedziałek. Ponieważ poprzednio byli w listopadzie, chciałam żeby zobaczyli Berlin jak jest ciepło, świeci słońce, ludzie wylegają na trawę itd. ale cholera pogoda nie za bardzo dopisała, było chłodno, padał trochę deszcz, jednego dnia nawet grad.....ale udało się jednak coś niecoś zwiedzić :-) Oto skrót fotograficzny:
1 dnia jak ja byłam w pracy pochodzili sobie po mojej okolicy:

Następnego dnia kazałam im pojechać na Olimpiastadion i do Charlottenburga. Niestety w związku z jakąś imprezą która odbywała się w weekend nie mogli wejść na teren stadionu....



Wieczorem jak wróciłam z pracy, pojechaliśmy pod Bramę Brandenburską i do Reichstagu. Trochę się wyczekaliśmy w kolejce na wejście...a było dosyć chłodno....brrr







W piątek pochodzili po Kleistparku:

A w sobotę pojechaliśmy do Poczdamu. Nie było niestety tak gorąco jak rok temu jak tam byłam, a byłam równiutko rok wcześniej:-):



W ostatni weekend odbywał się w Berlinie Festiwal Kultur tzw. Berlin Karnival. W niedzielę od południa do wieczora była parada, na którą oczywiście się wybraliśmy:













Potem przejechaliśmy się autobusową linią turystyczną na Alexanderplatz i mieliśmy zamiar trochę sobie pochodzić.....ale nadeszły taaakie chmury, że pojechaliśmy z powrotem :-)



W poniedziałek poszliśmy na cmentarz który jest niedaleko mnie i pochowani są tam bracia Grimm. A potem małe zakupy u Turka:



A potem wiooo na Hauptbahnhof.... i znowu zrobiło się cicho....i nie ma się z kim kłócić ;-))) no i się rozchorowałam ;-)

Brak komentarzy: