Tydzień temu miałam nalot 4 Kolasków :-). Całe Berlin został postawiony do góry nogami jak pojawiły się te dwa małe rekinki ;-) czyli:
JULA
i niewinnie wyglądająca:
MADŹKA
Mama Iza jakoś z nimi wytrzymywała ;-), chociaż bywały chwile zwątpienia ;-) Ja miałam przyjemność spędzenia z nimi tylko jednego całego dnia :-) Pierwszego dnia chodzili sobie sami po Berlinie a ja pracowałam :-( Julka z Madzią atakowały berlińskie niedźwiedzie: Po pracy i ja do nich dołączyłam: Następnego dnia pojechaliśmy kawałek za miasto na plac zabaw. Przejeżdżaliśmy niedaleko ulicy Warschauer Strasse czyli Warszawskiej. Znajduje sie tam stacja o tej samej nazwie a tam:
Zabawy na placu zabaw: Rekinki najlepiej sprawowały się w nocy...jak słodko spały :-)
Ale jak wyjechały to zrobiło się strasznie cicho........i smutno :-(
1 komentarz:
Anonimowy
pisze...
Ale śliczne te Twoje rekinki:-) Fajne fotki, najbardziej podoba mi się, to jak siedzą w samochodzie już i jedna dłubie w buźce, a druga też w buźce, ale symetrycznie po drugiej stronie;-)) Słodkie są:-) P.S. Zapomniałam hasła:-/ to ja Zosia.
1 komentarz:
Ale śliczne te Twoje rekinki:-) Fajne fotki, najbardziej podoba mi się, to jak siedzą w samochodzie już i jedna dłubie w buźce, a druga też w buźce, ale symetrycznie po drugiej stronie;-)) Słodkie są:-)
P.S. Zapomniałam hasła:-/ to ja Zosia.
Prześlij komentarz