Wchodzę sobie wczoraj wieczorem do łazienki żeby zamknąć okno (tak tak mam okno w łazience :-)) żeby rano nie było lodowato, a tu nagle mi coś wlatuje – przez uchylone okno!!!!! Wystraszyłam się że to nietoperz!!!! A to wróbel......Szybko zamnkęłam drzwi żeby nie poleciał do mieszkania i zaczełam zastanawiać się jak się go pozbyć....Weszłam z powrotem do łazienki i otworzyłam okno na całą szerokość, ale on wcale nie myślał o tym, żeby sobie wyfrunąć...tylo siedział sobie na rurze pod sufitem....Wziełam w końcu kija i zaczęłam go trochę straszyć. Nie chciałam zostawiać na całą noc otwartego okna bo chyba bym nie usnęła. Zaraz zaczelabym sobie wyobrażać że ktoś mi włazi przez to okno....No i tak się bawiłam z wróbelkiem chyba z pół godziny bo on wcale nie chciał wyfrunąć (zrobiłam mu zdjęcia), ale w końcu jakoś mi się udało, że wyleciał za okno a ja szybko je zamknełam :-)
No to na tyle o wczorajszym wróbelku :-) Biorę się do roboty.......
6 komentarzy:
test czy anonimowo można dać komentarz....
Może ten wróbelek tu mieszkał i skorzystał z tego, że wreszczie otworzyłaś okno, by wrócić do domu? ;-)
Cj Anj
hi hi może i tak, w każdym razie, raz już prawie prawie wyleciał, był już za oknem ale się wrócił :-) Za drugim razem, jak już był poza mieszkaniem, rzuciłam się od razu na okno i je zamknęłam, po czym szybko pobiegłam w kuchni zamknąć bo okna wychodzą na tę samą stronę i są niedaleko :-)
Szkoda, że nie miałaś klatki;-)
Piękny niemiecki wróbelek :-) A pamiętasz wawrzyszewską myszkę (szczurka) i nietoperka??
jaką myszkę(szczurka)????? nietoperka to pamiętam, ale myszkę???co za myszka???
Prześlij komentarz