niedziela, 1 listopada 2009

oburzona Gosia czyli niedługo zamiast 11 listopada świętować bedziemy 4 lipca....

Tak jestem oburzona. Podobno wczoraj wieczorem (nie było mnie niestety w domu bo byłam na Ursynowie) łaziły po klatce schodowej dzieciaki poprzebierane, dzwoniły do drzwi i domagały się słodyczy...eeee...yyyy? what the fuck is that?????Ale kurde o co chodzi????? Mama mi powiedziała, że Julce podobno w szkole też coś mówili o Halloween..Kurde skąd to się bierze???? Czy w szkołach uczą o Halloween? Czy taki jest program nauczania?? Co to w ogóle kurde jest? Jak tak dalej pójdzie będziemy niedługo świętować Święto Dziękczynienia, a Święto Niepodległości nie będzie wcale wypadało 11 listopada ale 4 lipca? Walentynki wyparły już Noc Świętojańska, owszem coś tam się świętuje 21/22 czerwca ale chyba głównie rozpoczęcie lata i wakacji - dlaczego nikt już nie pamięta że to święto miłości i płodności? Dlaczego tak ślepo przyjmujemy inne (czyt. amerykańskie, komercyjne) tradycje a o swoich powoli zapominamy? Dlaczego nie potrafimy rozpropagować polskich tradycji? Czy aż tak łatwo na nas wpływać? Dlatego ja bojkotuję wszystkie Halloweeny, Walentyny i te inne święta które do nas pewnie będą chciały dotrzeć, jeżeli kupię dynię to tylko po to żeby ją zjeść i zakocham się tylko w czerwcu ;-)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Na to mówi się GLOBALIZACJA! :-)
P.S. nadal nie pamiętam swojego hasła:-//
Z.

Gosia pisze...

ok, tylko dlaczego my tak łatwo poddajemy się temu co napływa a nie potrafimy z naszych tradycji zrobić 'produktu'. Dlaczego nie sprzedajemy kwiatu paproci ani zapalania zniczy na grobach i wspominania zmarłych, a przyjmujemy tandetne plastikowe czerwone serduszka i świecące dynie?