poniedziałek, 19 stycznia 2009

berlińska sałatka Gosi czyli sałatken mit tuńczyken :-)

Wczoraj zrobiłam sałatkę z tuńczyka. I nawet nie sądziłam, że będzie taka dobra :-) Muszę się więc podzielić przepisem :-)

Berlińska sałatka Gosi czyli tuńczyken sałatken

Potrzebne będą:
  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • kaszka kuskus
  • papryka








  • kukurydza w puszcze









  • puszka fasoli takiej nakrapianej





  • cebula
  • pestki słonecznika








  • jajka







  • majonez,
  • jogurt naturalny
  • musztarda
  • sól i pieprz
No więc, przygotowujemy kaszkę kuskus wg. przepisu na opakowaniu (zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i czekamy jakieś 10 minut), gotujemy jajka na twardo.Pestki ze słonecznika prażymy chwile na patelni. Pozostałe składniki (w takich ilościach w jakich chcemy) oraz jajka na twardo kroimy i miąchamy i dodajemy pestki słonecznika i kuskus. Ja zużyłam:
  • 1 puszkę tuńczyka
  • 1 niecałą puszkę kukurydzy
  • 1 niecałą puszkę fasoli
  • 1 średnią cebulę,
  • 3 jajka
  • 2 niecałe papryki (czerwoną i żółtą - to co zostało jest na fotce :-))
  • kuskus na oko
  • pestki słonecznika na oko
  • majonez i jogurt na oko
  • 1 łyżeczka musztardy
Kuskus dodałam na końcu, bo oczywiście zrobiłam go za dużo :-) Sos robimy z majonezu i jogurtu naturalnego w proporcji 1:1 i do tego sosu dodajemy 1 łyżeczkę musztardy. Wszystko to miąchamy miąchamy, doprawiamy solą i pieprzem i wystawiamy w porze zimowej na balkon (najlepiej taki w Berlinie) a w porze letniej do lodówki. Kiedy sałatka przesiąknie wszystkimi składnikami i powietrzem berlińskim jest idealna :-)))
I na końcu mówimy jeszcze: 'ja, ja gut gut! Guten sałatken mit tuńczyken'
Smacznego :-)
Mmmm ja właśnie swoją zjadłam :-)))

Brak komentarzy: