poniedziałek, 29 września 2008

...koniec...

Ano tak.... koniec tego dobrego...minęły 3 miesiące w Polsce, minęły 2 tygodnie urlopu, już po ślubie Zosika, jeszcze tylko dziś, a jutro z powrotem do Berlinowa trzeba jechać... Mam nadzieję że szybko minie mi ten czas teraz...no i Wy mi go uprzyjemnicie przyjeżdżając do mnie :-) He he chyba skończyły się już wolne terminy, więc kto nie zdążył ten gapa ;-)
Jak będę miała fotki z urlopu i ze ślubu Zosika to umieszczę na stronie.
Do zobaczenia za zachodnią hranicą ;-)

Brak komentarzy: