I skończył się kolejny fajny weekend w Berlinie...Ostrzak juz pojechał ....chlip...
Wczoraj trochę się nałaziliśmy ;-) (dzisiaj też mieliśmy krótki spacerek)
SOBOTA
Niestety na Google Maps można tylko określać trase samochodową, więc nie jest to dokładne odzwierciedlenie tego jak naprawdę szliśmy....Ale najpierw doszliśmy sobie na piechotę w stronę Sony Center, mijając po drodze coś takiego...;-)

Potem mijając Tiergerten doszliśmy do pomnika Holocaustu:
Następnie, przeszliśmy pod Bramą Brandenburską idąc Unter den Linden doszliśmy do Alexander Platz i pokręciliśmy się po tamtej okolicy:
Chcieliśmy na Alexander Platz wjechać na wieżę telewizyjną na której szczycie jest kawiarenka która się obraca, ale kolejka była tak duża że sobie darowaliśmy.....i poszliśmy na kawkę do zwykłej kawiarenki ale w bardzo fajnej kawiarnianej okolicy (było b. ciepło więc coraz więcej knajpek wyszło ze swoimi ogródkami na zewnątrz) a potem wzdłuż kanału doszliśmy do Tiergarten i przeszliśmy na piechotę cały ogród .... po drodze zatrzymując się trochę bo ja już nie wyrabiałam ;-) 
Widzieliśmy tam zwierzątko, które możliwe że "nocą staje w zawody z krążącymi po parku prostytutkami i amatorami seksualnych przygód" jak napisano w przewodniku ;-)

Ponieważ mi się już chciało strasznie jeść, byłam zmęczona na MAXA w Tiergarten wsiedliśmy do S-Bahn i dojechaliśmy do Savigny Platz gdzie skoczyliśmy do knajpki na jedzonko :-)

Po jedzeniu, zrobiliśmy kolejny spacer tym razem po dzielnicy Wilmersdorf, ale ten spacer był dużo, dużo krótszy ;-)


Potem pojechaliśmy do domu a wieczorkiem jeszcze skoczyliśmy do centrum handlowego na jakieś małe zakupy...
NIEDZIELA
Dzisiejszy dzień spędziliśmy w dzielnicy Prenzlauer Berg (wschodni Berlin). Dojechaliśmy tam S-Bahnem(to stacja która jest niedaleko mnie):



Zrobiliśmy sobie spacer wg. przewodnika :-) Bardzo nam się spodobała ta dzielnica bo na każdym kroku pełno tam kawiarenek, knajpek i widac że okolica ta ŻYJE :-) Jest tam najwyższy punkt Berlina - a tam kościół - Zionkirche:
Po drodze minęliśmy fajne skuterki :-)



A potem trzeba było wracać do domu, żeby Ostry mógł się spakować.

Acha! Po drodze znaleźliśmy kwiaciarnię, więc kupiłam sobie małego bluszczyka żeby w końcu mieć coś żywego w swoim mieszkaniu :-) oto filmik :-)
SOBOTA
Oto link do strony na której możecie trochę prześledzić naszą trasę:
Niestety na Google Maps można tylko określać trase samochodową, więc nie jest to dokładne odzwierciedlenie tego jak naprawdę szliśmy....Ale najpierw doszliśmy sobie na piechotę w stronę Sony Center, mijając po drodze coś takiego...;-)
Następnie, przeszliśmy pod Bramą Brandenburską idąc Unter den Linden doszliśmy do Alexander Platz i pokręciliśmy się po tamtej okolicy:
Ponieważ mi się już chciało strasznie jeść, byłam zmęczona na MAXA w Tiergarten wsiedliśmy do S-Bahn i dojechaliśmy do Savigny Platz gdzie skoczyliśmy do knajpki na jedzonko :-)
Po jedzeniu, zrobiliśmy kolejny spacer tym razem po dzielnicy Wilmersdorf, ale ten spacer był dużo, dużo krótszy ;-)
Potem pojechaliśmy do domu a wieczorkiem jeszcze skoczyliśmy do centrum handlowego na jakieś małe zakupy...
NIEDZIELA
Dzisiejszy dzień spędziliśmy w dzielnicy Prenzlauer Berg (wschodni Berlin). Dojechaliśmy tam S-Bahnem(to stacja która jest niedaleko mnie):
Zrobiliśmy sobie spacer wg. przewodnika :-) Bardzo nam się spodobała ta dzielnica bo na każdym kroku pełno tam kawiarenek, knajpek i widac że okolica ta ŻYJE :-) Jest tam najwyższy punkt Berlina - a tam kościół - Zionkirche:
A potem trzeba było wracać do domu, żeby Ostry mógł się spakować.
Acha! Po drodze znaleźliśmy kwiaciarnię, więc kupiłam sobie małego bluszczyka żeby w końcu mieć coś żywego w swoim mieszkaniu :-) oto filmik :-)
2 komentarze:
A ja znam tą knajpkę;-))ALI BABA:-D
Zosia
P.S. Kurcze! Teraz ja zapomniałam hasła, więc koment będzie anonimowy prawie że;-))
tak tak to AliBaba :-)Jedzenie ok, tylko tych sosów za dużo dają ;-)
Prześlij komentarz