· Silikonowanie
· Zakupy
· Spacerek
Silikonowanie zaczęłam w piątek wieczorem :-) Po pracy kupiłam silikon i pistolet :-) i od razu po przyjściu do domu zaczął się szał uszczelniania :-)
Nie miałam pojęcia, że to jest takie fajne :-) W piatek wpakowałam silikon pomiędzy wannę a ścianę a ponieważ tak mi sie to spodobało, to w sobotę rano uszczelniłam też odpływ z wanny :-) i wygląda to teraz tak:
Może nie za dobrze, ale przynajmniej woda nie cieknie. Niestety nie rozwiązało to zupełnie problemu wody pod wanną, bo okazało się, że pomimo że wszystko jest szczelne, to jezeli wody spływa za dużo, to ten cały odpływ się ‘zatyka’-chyba nie może poradzić sobie z taką ilością wody, no i się rozlewa....
Po tym jak sobie pouszczelniałam, poszłam na zakupy kupić coś dla Madzi i Julki. Ponieważ Streik aktuell :-/ zrobiłam sobie spacerek. Nie będę pisała co kupiłam – jak uda mi się przyjechać w następny weekend to zobaczycie, a jak nie to powklejam fotki :-)
Trochę się nałaziłam, potem skoczyłam na obiadek i wróciłam do domu (tym razem już S-Bahnem bo byłam trochę zmęczona).
Dzisiaj od rana była suuuper pogoda – słońce, cieplutko – w słońcu było chyba ze 20 st. Postanowiłam, że wykorzystam taką pogodę na spacerek. Poszłam sobie pod bramę Brandenburską. Jak tak szłam moją ‘dzielnicą’ to zauważyłam, że pełno tu Dżilajek (czyt. ciemnoskórych), minęłam też dwie prostytutki....Na szczęście to nie tak blisko mnie...Hmmm ciekawe jacy są moi sąsiedzi? Nie widziałam jeszcze nikogo...a nie, widziałam tydzień temu jakąś dziewczynę na schodach, ale oprócz niej nikogo...Hmmm słyszałam, że ktoś jest na klatce, ale poza tym nic....No dobra, poszłam sobie na spacer pod bramę, a że t jest całkiem neidaleko od dworca głównego, pomyślałam że podskoczę na dworzec dowiedzieć się czegoś o tych pociągach. Dowiedziałam się tyle, że jeszcze nie wiadomo jak będzie w pt, ale jutro na pewno nie będą jeździły pociągi, a ten Berlin-Warszawa pojedzie z Frankfurtu...super no nie? A w ogóle najlepsze jest to, że jak szłam na ten dworzec, to akurat jechał pociąg Berlin-Warszawa-Ekspress...chlip....Mam nadzieję że do pt. Wszystko się wyjaśni bo chciałabym w końcu przyjechać do W-wy. Już minął m-ąc jak byłam ostatni raz....
Pochodziłam sobie trochę po sklepach na dworcu, bo ten cały dworzec to takie centrum handlowe :-) i chyba tylko tutaj w niedzielę pootwierane są sklepy. No i to na tyle. Po weekendzie. Mam nadzieję że najbliższy spędzę z Wami i zaśpiewam STO LAT na urodzinach Madzi :-)
Chyba muszę pomyśleć o kupnie samochodu........ wtedy nie będzie problemu ze strajkami, chyba, że autostrada zastrakuje....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz