czwartek, 20 marca 2008

i znowu będę dziś w W-wie :-)

No I dzisiaj znowu zawitam do Warszawy :-) hurra :-) Od poniedziałku odliczam czas i nie mogę się doczekać. Wczoraj była tutaj totalna huśtawka pogodowa: raz padał śnieg, wiało nic nie było widac za oknem, a po 5 minutach świeciło słońce. I takie zmiany były chyba z 5 razy.....Dzisiaj jak na razie świeci tylko słonce, ale na wszelki wypadek wzięłam kurtkę puchową – mam nadzieję, że nie odpłynę ;-) Widzę, że w Warszawie pada śnieg, przynajmniej wg. Yahoo więc może puchówka się przyda ;-) Cieszę się że przyjeżdżam na trochę dłużej to przynajmniej przez te 4 dni uwolnię się od tej wylęgarni choróbsk, bo w tym open-space gdzie każdy co chwilę kicha, prycha, kaszle nie sposób nie być chorym co chwilę.....Na szczęście jutro idę też do lekarza więc może da mi coś na uodpornienie.... Czekam tylko do 12, bo potem szybko obiad, o 14.00 mam rosyjski i czas mi szybko zleci :-) mam nadzieję ;-)

1 komentarz:

zosik pisze...

I znowu jesteś w Berlinie! A mój tydzień ten będzie niezwykle krótki, bo dziś już wtorek, a piątek biorę wolny i smigam do Ciebie!:-D I już się nie mogę doczekać:-))) A tak w ogóle to Ty nic nie piszesz, nikt nie zostawia komentów i w ogóle pewnie zaraz Ci zamkną tego bloga z powodu nikłego używtkowania;-) Tak więc ja podtrzymuję go i piszę, piszę, piszę...;-)