Dzisiaj postanowiłam, że napiszę coś do bloga zanim zacznę oglądać Friendsów ;-) bo jak zaczynam oglądać, to potem trudno jest mi przestać oglądać a tym bardziej jeszcze coś pisać ;-) Wszyscy pytają jak w pracy...no więc w pracy jest tak:
Dzisiaj dowiedziałam się, że nie będę dostawała pracy, tylko sama muszę iść i powiedzieć, że nie mam co robić i że mogę komuś pomóc – co firma to obyczaj ;-) Jak się tylko o tym dowiedziałam, poszłam do Ralfa, który zarzucił mnie pracą ;-) Więc od dzisiaj pewnie nie będę się za bardzo nudziła. Nie mogę niestety napisać nad czym pracuję, bo to chyba tajemnica...piszę chyba, bo do końca nie jestem pewna, zresztą to jest blog więc każdy mógłby sobie wejść i przeczytać....więc.....
W pracy trzymam się z Agnieszką, która w piątek już niestety wyjeżdża, ale dzięki temu, będę zmuszona do kontaktowania się z innymi ;-) bo jak na razie to różnie to bywa :-) Mmmm własnei nalałam sobie piwka :-) mniam, Mają tu pyyyszne piwo (spoko mamo, nie wpadam w alkoholizm, nie piję codziennie, to moje 2 piwo w domu odkąd tu przyjechałam) – to jest jakiś weizen dunkel czy jakoś tak, w każdym razie jest troszkę ciemniejsze (może trochę jak słaba herbata i jest mętne :-) Smak trudno mi określić, ale u nas takie piwo to chyba tylko w Browarmi można wypić albo w Bierhalle. Dzisiaj załatwiłam sobie u jednego kolegi z pracy pomoc przy przeprowadzce – ma przyejechać w sobotę rano samochodem i pomóc mi w przenoszeniu klamotów :-) (łoooooo ale się beka po tym piwie ;-)))
Hmmm co tu jeszcze u mnie słychać....na razie nic ciekawego – mam nadzieję, że jak już będę w tamtym mieszkaniu, to zacznie się coś dziać :-) – będę mogła pokupować jakieś rzeczy, kwiatki, przejadę się może do IKEI i tak naprawdę się urządzę. Może będę w końcu miała Internet – no nic ale to zobaczymy w sobotę :-)
Dzisiaj po pracy pojechałam z Agnieszką pochodzić trochę po sklepach bo chciała kupić coś swojemu chłopakowi (kupiła w końcu whiskey). Skoczyłyśmy po drodze na typową niemiecką kiełbaskę z frytkami. Hmmm jeżeli chodzi o fast foody to jednak wolę POLSKĄ zapiekankę z PODPAŁACU :-)
Strasznie za Wami tęsknię – najbardziej za tymi najwyższymi i najniższymi ;-) a zresztą za wszystkimi tęsknię.
Przesyłam Wam mnóóóstwo gorących buziaków (tu w Berlinie jest chyba cieplej niż u Was :-))
Gosia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
7 komentarzy:
Mmmm też bym się napiła takiego dobrego piwka :)
Gocha, fioletowy już powrócił pod onka na Starówce i chyba też się za Tobą stęsknił, bo jakoś tak cicho siedzi ;)
Buziaki
Ooooo jak fajnie :-) No to juz pewnie nie bedzie zimy skoro wrocil ;-)
A ja jestem misiem:-DDD
test
Martita, co testujesz?
Zosiu, fajny z Ciebie misiek :)
O dżizasss, ale se hasło wymyśliłam... Od wczoraj walczę niczym haker :-)
A zaczęło się od tego że chciałam życzyć miłego popołudnia Gosikowi i wszystkim komentująco-czytającym bloga...Pierwsze hasło - źle, drugie hasło - źle, trzecie źle, itd. ;-/ I tak z popołudnia zrobił sie wieczór, a potem nadeszła nocka, następny ranek, południe popołudnie...aż tu ni stąd ni zowąd pięćdziesiąte dziewiąte hasło okazało się być poprawne!! Yes Yes Yes - pomyślała Martusia, a na jej twarzy pojawił się szeroki ;-)
A zatem, korzystając z okazji ;-), życzę wszystkim SPOKOJNEJ NOCKI I KOLOROWYCH SNÓW! :-)
Przecież dopiero 13 godzina...no dobra niech bedzie idę spać o tak wczesnej porze :-)
Kolorowych snów :)
Prześlij komentarz